Industria 2:0 wygrała rywalizację z Orlen Wisłą Płock i pewnie
zdobyła mistrzostwo Polski. Ceremonia dekoracji medalami odbyła się po niedzielnym
meczu w Hali Legionów. Zawodnicy i sztab szkoleniowy na czele z trenerem
Krzysztofem Lijewskim i kibicami fetowali ten sukces.
Fot. Industria Kielce
Zawodnicy w ubiegłym tygodniu oraz dzisiaj zrobili
kawał dobrej roboty. To efekt godzin rozmów, analiz, treningów. Jestem dumny z
postawy zawodników, dziękuję im za to. Tego sukcesu nie byłoby też gdyby
nie kibice, którzy nas wspierali. Oni zawsze są z nami na dobre i na złe. Ten
sezon był trudny i wymagający, miał lepsze i gorsze momenty, a oni zawsze byli
z nami. Ja co dzień odczuwałem na kieleckich ulicach to wsparcie, słyszałem
same superlatywy o drużynie. Najtrudniejsze dla mnie było przekonać
zawodników do mojego planu. Zmienić niewiele, ale zmienić. To nie był łatwy
proces, bo każdy z nich ma swoje przyzwyczajenia. Chciałem, by zespół od nich
odszedł, by spróbować czegoś innego. Każdy odłożył swoje prywatne dobre i ego
na rzecz zespołu. Dziękuję za to. Atak sprzedaje bilety, obrony wygrywa
trofea - ta teza nigdy się nie zmieni, myślę, że trener Sabate też to
potwierdzi. Tak jest w każdej dyscyplinie - mówił po spotkaniu trener Industrii
Krzysztof Lijewski.
Fot. Industria Kielce
W niedzielę o godzinie 18 rozpoczęła się natomiast feta na Rynku w
Kielcach. Było też pożegnanie tych zawodników, którzy odchodzą z Industrii.
Klub opuszczają Bekir Cordalija, Klemen Ferlin, Alex Dujszebajew, Daniel
Dujszebajew, Łukasz Rogulski i Jorge Maqueda.
Fot. Industria Kielce
|