Industria Kielce - Orlen Wisła Płock 36:27 (18:14)
Industria: Ferlin, Morawski -
Karaliok 2, Vlah 2, A. Dujszebajew 10, Jarosiewicz 6, Nahi 2, Jędraszczyk 2, D.
Dujszebajew 4, Moryto, Kounkoud CZ, Maqueda 2 CZ, Olejniczak 1, Moryto 1, Monar
CZ, Sićko 3, Rogulski.
Orlen Wisła: Bergerud, Alilović,
Borucki - Richardson 1, Kosorotow 5, Janc 1, Dawydzik 3, Fazekas 4, Mihić,
Daszek 3, Samoiła 1, Zarabec, Krajewski 1 CZ, Serdio 5, Susnja CZ, Szita
3.
Na
takie spotkanie kieleccy kibice czekali od 2023 roku. I zobaczyli świetną grę
swoich ulubieńców, którzy od pierwszego do ostatniego gwizdka prowadzili w tym
meczu. Zawodnicy trenera Krzysztofa Lijewskiego byli w tym dwumeczu
zdecydowanie lepsi - grali szybciej, dynamiczniej, z większą intensywnością,
polotem i skutecznością po obu stronach boiska.
Fot. Patryk Ptak/Industria Kielce
Już
w 54. minucie kibice w Hali Legionów wiedzieli, że Industria zostanie po raz
21. w swojej historii mistrzem Polski. Adam Morawski dość łatwo obronił rzut
Zarabeca, Mitja Janc otrzymał dwuminutową karę za faul na Piotrze Jędraszczyku.
Kielczanie prowadzili wtedy 34:25 i było już pewne, że tytuł mistrzowski wróci
do Kielc!
Ostatecznie
Industria wygrała 36:27 i po meczu fetował z kibicami tytuł mistrza Polski. MVP
spotkania został Alex Dujszebajew, który zagrał znakomite spotkanie. Rzucił 10
bramek i razem
z Klemenem Ferlinem mieli ogromny udział w tym zwycięstwie. W
Hali Legionów odbyła się tez ceremonia dekoracji medalami.
Fot. Patryk Ptak/Industria Kielce
Przez cały rok rywalizacja między nami była niesamowita. Najpierw wygraliśmy
Superpuchar, potem mecze w Superlidze i w Pucharze Polski wygrywała Wisła.
Wytrzymaliśmy presję, poprawiliśmy błędy i wygraliśmy ligę - mistrz wraca do
domu. Jestem bardzo szczęśliwy, szczęśliwy jest cały zespół. Jestem wdzięczny
panu trenerowi, dziękuję także kibicom. Do zobaczenia w przyszłym sezonie -
mówił zadowolony Artiom Karaliok, obrotowy Industrii Kielce.
|